Za nami spotkanie z Marią Król-Fijewską, psycholożką, psychoterapeutką oraz panem Henrykiem z Warszawy, tytułowym bohaterem jej debiutanckiej książki beletrystycznej. Pani Majka opowiedziała nam o specyfice swojego zawodu i zjawiskach jakie obserwuje w swojej praktyce.
Powiedziała, że w ostatnich latach obserwuje się duże zainteresowanie treningami interpersonalnymi, charakteryzującymi się pracą grupową. Nasiliło się to szczególnie po pandemii. Świadczy to, o potrzebie kontaktu z ludźmi i ciekawości drugiego człowieka i tego co się między nimi może wydarzyć.
Podkreśliła, że gdy ludzie zaczynają się ze sobą spotykać, dzieją się dobre rzeczy. I nie muszą to być formalne imprezy, wymagające długich przygotowań, ale czas spędzony wspólnie przy herbacie. Możemy spotykać się z ludźmi, ale także z bohaterami dobrych książek. Dzięki temu kształtujemy swoją wrażliwość, pogłębiamy empatię i wzbogacamy się emocjonalnie. Możemy głębiej i bogaciej myśleć o życiu.
O książce "Pan Henryk. Mężczyzna z Warszawy" powiedziała, że nie jest to książka dla wszystkich. Nie wszyscy się w niej odnajdą. Ale są osoby, które przeczytały i żałują, że się skończyła. Choć liczy 540 stron, a pierwotnie była o 150 dłuższa. To książka, która budzi emocje i pozostaje z nami na długo po zakończeniu lektury. Sprawdźcie sami, czy jest dla Was. "Pan Henryk..." już czeka na Was.
źródło: Gminna Biblioteka im. Braci Gillerów w Opatówku